O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland

niedziela, 5 lutego 2017

Przymusowa dieta, ale nie przyrodnicza.

       Tym razem bardzo krótko. Otóż z przyczyn prozdrowotnych muszę zażyć diety. Wiem, że w tej chwili przyszło Wam do głowy, że albo znowu dorwałem się do kolorowych gazet, albo uwiedziony zwodniczą aurą szemranego guru z Düsseldorfu, przerzuciłem się z konsumpcji wieprzowiny na radykalnie podkręcony frutarianizm. 
       
       Muszę jednak Was rozczarować, gdyż absolutnie nic z tych rzeczy! 

PS.0. Absolutnie nie umieram, więc nie trzeba dzwonić, pisać i alarmować!
PS.1. Poniżej widoczki z Mazur.
PS.2. Za tydzień  prawdziwny (jak mawiają na Podlasiu)  post!