O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki.. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

Lato.



Już po szlifowaniu wielkomiejskich bruków. Przyrodniczego nic nie było, pomijając młode kopciuszki w Berlinie, czarnego bociana w czeskich górach i kanię rudą nad Odrą.
Tymczasem lato w pełni. Już niejednokrotnie wspominałem, że to dla mnie najgorsza pora roku, zwłaszcza gdy jest tak upalnie, jak teraz. Ptasio dzieje się niewiele, ssaczo również. Temperatura i insekty sprawiają, że czatownie zamieniają się w piec, w którym leczono Rozalkę z nowelki Prusa, a las – w punkt honorowego krwiodawstwa. Na szczęście za tydzień będzie już sierpień i rozpocznie się czas migracji. Z informacji uzyskanych od Igora Iwaszko, wynika że poważnie przygotowują się do niej nadbiebrzańskie bociany. Mam zatem nadzieję, że w tym roku uda mi się wreszcie trafić w nieuchwytny punkt, czyli w bociani sejmik. Odkąd wróciłem do fotografii ta sztuka nie udała mi się ani razu. Mimo, że próbowałem co roku, zawsze przyjeżdżałem nad Biebrzę za wcześnie lub za późno. Dlatego tego lata spróbuję znowu, gdyż jest to nie byle jakie widowisko. Kto widział dziesiątki ptaków wirujących w powietrznych kominach, wie o czym mówię.
Na razie zamiast bocianów, błotniak stawowy nad zbożem. Co prawda wolałbym zdjęcia błotniaka zbożowego nad stawem, ale na lipcowym bezrybiu i stawowy – ryba.