O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland

piątek, 6 czerwca 2014

Martwa (?) natura.



Czasem, podczas zdjęciowych wypraw bywa tak, jak w prawie każdym polskim filmie – kompletnie nic się nie dzieje i w zasadzie nie wiadomo dlaczego. Miejsce dobrze wybrane, pora dnia odpowiednia, zasiadka chytrze przygotowana, a zwierzaków jak nie ma, tak nie ma. Pół biedy, kiedy taka sytuacja trwa godzinę, czy dwie. Gorzej kiedy przeciąga się to na cały dzień. I co wtedy ma począć nieszczęsny fotoamator? No cóż, wyjścia są dwa. Można spakować sprzęt i wrócić do miasta. Można też pogodzić się z brakiem biegających i latających i skupić się na martwej (pozornie) naturze. I tak właśnie ostatnio zrobiłem.