Poniższych zdjęć nie miałem zamiaru nigdzie umieszczać. Zrobiłem je cztery dni temu w deszczowe popołudnie w podolsztyńskiej wsi - Wrzesinie. Światła było niewiele, ale ponieważ pleszki kręciły się w pobliżu tarasu, na którym siedzieliśmy, to pstryknąłem. Dziś włączyłem telewizor, żeby obejrzeć French Open i... tak mi się jakoś skojarzyło.
![]() |
Pani |
![]() |
Pan |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz