Wiosna trwa, ale pogoda jest w tym roku wyjątkowo złośliwa. W tygodniu
świeci piękne słońce, ale to końcówka semestru i o wyprawach z aparatem
raczej nie ma mowy. Czekam więc na weekend, wiedząc niestety, że już w
piątek pojawią się pierwsze chmury i taki stan potrwa, a jakże, do
niedzieli wieczorem. Dlatego znowu post nie o tym, co aktualne (za
wyjątkiem pierwszego zdjęcia), ale o moim kolejnym ptasim faworycie.
Rycyk, bo o niego chodzi, w mojej hierarchii ptasiej fotogeniczności
znajduje się na jednym z pierwszych, o ile nie na pierwszym miejscu.
Spotykam go wyłącznie w Dolinie Biebrzy i z nią najbardziej mi się
kojarzy. Swoją drogą, szkoda że to nie on znalazł się w logo
Biebrzańskiego Parku Narodowego, tylko jakiś batalion.
 |
To oczywiście nie jest rycyk, ale jedno z niewielu aktualnych zdjęć. Zdaję sobie sprawę z jego niedoskonałości, ale umieszczam je mimo to. | | | |
|
|
|
 |
Krajobraz Doliny Biebrzy był przez wieki niezmienny. Ostatnio jednak ta
niezmienność zaczęła się chwiać. Razem z Igorem Iwaszko, biebrzniętym
fotografem, bolejemy nad zanikaniem starych, krzywych płotów czy
zwykłych kołków (o stogach nie wspominając), które były niezwykle ważnym
elementu biebrzańskiego krajobrazu. Za kilka lat takiego zdjęcia, nikt
już nie zrobi chyba, że ... przywiezie i wbije własny kołek. |
Rycyki piękne, rozmyte malarsko trawy (zwłaszcza na trzecim zdjęciu) dodają klimatu. Rycyk siedzący na kołku pośród rozległej przestrzeni wokół niego to klimatyczne zdjęcie. Co do zdjęcia żurawia zawieszonego pomiędzy fakturą ziemi i niebem to ono też swój klimat i może się podobać. Igor
OdpowiedzUsuńBardzo interesująco wygląda z tym długaśnym dziobem. I faktycznie dobry model :). Do niedawna nie miałam pojęcia o istnieniu rycyków. Od czasu nabycia atlasu ptaków Polski jestem ździebko mądrzejsza.
OdpowiedzUsuńŚwietny blog i fotki
OdpowiedzUsuń