O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland

niedziela, 10 stycznia 2016

Migawki z terenu XIV.


         Nadeszła (nadejszła?) pora na kolejne, prawie jubileuszowe - czternaste - migawki. Migawki, gdyż zdjęcie poniżej, powstały przy tzw. okazji. Wracaliśmy ze zdjęć żarpticy i …, oczywiście przesadzam z tą pticą, ale dla mnie sfotografowany w sobotę gatunek, to prawie mityczny krewny ognistego Raroga. Wystarczy napisać, że widziałem go po raz pierwszy w życiu, a ptaki obserwuję niemalże od urodzenia, czyli od ... dość dawna.

A więc wracaliśmy z tych zdjęć właściwych i zajrzeliśmy nad takie jedno rozlewisko. I tam były te łabędzie. I tyle.

PS. Za tydzień rozważania nad nieposiadaniem ogona.













A poniżej ultradokfotki bielika i krzyżówek z tego samego rozlewiska.



43 komentarze:

  1. Ładnie sobie spacerują :-).
    A ja zapytam, jaka ogniskowa i jaka przesłona, bo rozważam zakup czegoś długiego i robię risercz :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat rzeka! Te akurat zdjęcia robiłem Sigmą 120-300/2.8, ale na rynku fajnych obiektywów jak, za przeproszeniem, psów. Gdybym miał coś doradzić, to ze względów finansowo-zdjęciowych, rozejrzałbym się za używką (300, 400 mm ze światłem poniżej 5.6). Zajrzyj na stronę Interfoto. Mają tam dużo dobra w całkiem atrakcyjnych cenach.

      Usuń
    2. W moim systemie jasnych i przystępnych cenowo brak. Jest 150-tka 2.8f za prawie 7 tys. Poza zasięgiem, jak cena dalej będzie w tendencji rosnącej (od premiery wzrost o ok. 2000zł), to nawet nie ma co marzyć. Zastanawiałam się nad 75-300 ze światłem 4.8-6.7. Ale to ciemne dość. Trochę jaśniejszy jest Panasonic, ale jednak wolę szkła Olkowe. I tak sobie rozmyślam, jakie byłoby rozmycie tła na 300 z f 6.7. Myślisz, że jak na początek nawet coś takiego wystarczy do podglądania ptaków ogrodowych?

      Usuń
    3. 150, to chyba trochę za mało, nawet jak na ptaki z ogrodu. Wzrost cen jest chyba spowodowany kursami walut, gdyż wszystko jest teraz droższe. 75-300 nie znam, gdyż zwykle w lustrzankach jest 70-300. Trochę ciemnawy ten obiektyw, zważywszy na ruchliwość ptaków. Ja bym jednak chyba poczekał, dozbierał lub pokombinował ze sprowadzeniem np. z Hong Kongu (tak kupiłem jeden z obiektywów). Generalnie (tak myślę) lepiej coś kupić później, ale dobrego, niż potem narzekać, sprzedawać i kupować nowe:)

      Usuń
    4. W bezlusterkowcach ogniskową przemnaża się x2, więc 150-tka to mniej więcej odpowiednik pełnoklatkowej trzysetki. W tym systemie jeszcze mało jest używanych szkieł, jak już się coś trafi, to ceny też za niskie nie są.
      Patrzyłam na sample ptasich zdjęć z tego ciemnego 75-300 i wyglądają dość zachęcająco, jeśli o rozmycie chodzi. Nawet makro motyle wychodzą całkiem ok.

      Usuń
    5. Ja polecam canona 70-300mm f/4-5.6 IS USM. Teraz już mniej używam, bo zastąpiła go stałka 400mm, ale wcześniej długo mi służył. Kosztuje mniej niż 2000zł, więc nie jest źle. Oczywiście na lepsze zdjęcia z daleka nie ma co liczyć, ale 2-3m od ptaka jest idealnie.

      Usuń
    6. Husky, a może po prostu idź do sklepu i poproś o możliwość podpięcia obiektywu i zrobienia kilku fotek. W każdym mieście bez problemu znajdziesz jakiegoś gołębia, więc będziesz wiedziała, czy warto kupować. gŁoś tak kupiła ostatnio swoją nikkorowską 300. Ptaki w ogrodzie - myślę, że nie ma porównania miedzy 70-300, a 400/5.6. Mam ten drugi obiektyw i to naprawdę bardzo dobry i stosunkowo niedrogi sprzęt. Jedyny problem to światło i brak stabilizacji.

      Usuń
    7. Obiektyw mogę wypożyczyć od firmy Olympus i przetestować, na razie fundusze się zbierają, a ja się dokształcam i podpytuję lepiej zorientowanych w tele-tematyce ;-).

      Usuń
    8. I to będzie najlepsza metoda. Pofotografujesz i będziesz wiedziała. A tak swoją drogą, w sobotę spotkałem bardzo dobrego fotografa przyrody, który fotografuje kompaktem! I ma lepsze wyniki, niż niejeden fotograficzny burżuj:)

      Usuń
  2. Gdzieś widziałam ostatnio takie łabędzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Teraz, to każdy będzie je gdzieś widywał!

      Usuń
  3. 2 i 3 i synchronicznie :) ostatnie dwa kadry to chyba nie łabędź ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te łabądki faktycznie działały, jak jedna maszynka. Taka, to już ich stadna natura. A na ostatnich fotkach jest bielik-kaczkożerca:)

      Usuń
  4. ale pięknie ubarwiony bielik! Ale chyba mi się synpsa zacięła, albo IQ niedomaga, bo nie zrozumiałem czegoś ... którego/jakiego ptaka widziałeś po raz pierwszy w życiu???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tego właśnie, którego nigdy dotąd w życiu nie widziałem!

      Usuń
    2. no to qwa dzięki Gabrycha, wies! ;)

      Usuń
    3. Za dwa posty zobaczysz. Nic szczególnego, ale jak po tylu latach ptaszenia widzisz nowy gatunek, to trochę radochy jest!

      Usuń
  5. Te parasolowate skrzydła bardzo mi podchodzą, a bielik, z przeproszeniem ptasia jego mać, to na krzyżówki poluje? I co to jest ta żarptica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krzyżówki! Intelektualista znaczy się! PS. Żarptica, to taki rosyjski Feniks, tylko z większą fantazją.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że krótki. Szybko znudziła im się publika i dały nogę.

      Usuń
  7. I choć krzykliwce pięknie wyglądają na białym (szczególnie te tańczące na drugim), to bielika nic nie przebije! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu pozwolę się nie zgodzić. Bielik może i fajny, ale krzykliwce mają w sobie to coś!!

      Usuń
  8. Synchroniczne wyczyny krzykliwych (chwalę się: rozpoznałąm zanim przeczytałam podpis pod zdjęciami, laj, la, la) cudowne. Ostatnia dyskusja z Sonią: co to poleciało Matka? Czy jest możliwe że to były gęsi? Nie to mogły być łabędzie. I miałam rację. Sońki przyjaciel z Hiszpanii na to: jak to jest możliwe by w taki mróz nie odleciały?? I tu nie mam dobrej odpowiedzi. Czy wszystkie łabędzie zostają? Czy tylko Twardziele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję rozpoznania. Cieszę się, że rośnie nam kolejne pokolenie ornitologów! I bardzo dobrze, że młodzież rwie się do ptasiarstwa. PS. Większość zostaje, zwłaszcza, że zimy mamy nienachalne. A co to gęsi, to nie bądź taka pewna. Ostatnio widziałem kilka nad Biebrzą, więc chyba część z nich (gęgaw) ola..., tzn. zlekceważyła migrację:)

      Usuń
    2. Czyli rokowania są takie, że nad naszą wsią zimową porą nie tylko meteoryty oraz drobnica ptasia będą przelatywały, lecz również gęsie pięknoty?

      Usuń
    3. Zgadza się PszePani. I to nie tylko gęsi, ale z czasem i inne gatunki zaczną zimować na miejscu. W końcu, skoro będzie co jeść, po co machać skrzydłami:)

      Usuń
  9. Jednym słowem warto było zajechać po tak udane zdjęcia. No i ta obserwacja polującego bielika,niesamowite widowisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Mam jednak wrażenie, że niekoniecznie wróci w to miejsce. Fotografowie, wędkarze itp. skutecznie go do tego zniechęcają.

      Usuń
  10. Łabędzie super, a bielik, chociaż ultradokfotki, to sceneria robi swoje i bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również. Szkoda, że kompletnie nas zaskoczył i stąd jakość zdjęć.

      Usuń
  11. Świetne migawki, bałądki...bielik, choroba postępuje widzać, dorobek powiększa :D
    Poprzednie łośki śliczne, ckliwe mroźne kolorki, ultra rzadko spotykam łosie a wy chodzicie do nich jak do krów (nie umniejszając ni stworzu żadnemu ni trudom twym fotograficznym)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki emm, i owszem, postępuje :) A łośki znamy od lat i wiemy, jak je znaleźć i podejść, jednocześnie nie zarabiając solidnego kopa:)

      Usuń
  12. Pięknie zaczynasz ten rok, Niesamowite ujęcia, świetne zdjęcia, gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny wypad, dobrze to sobie pooglądać w cieple :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ są piękne! Poza tym wyglądają jakby tańczyły! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To moje ulubione ptaki. Cieszę się, że na stałe zagościły w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
  16. No tak... U niektórych mózg wcale taki cudowny nie jest :) Ale jakoś nie mogę wyobrazić sobie takiego fotografa przyrody, który lata z tym swoim ogonem po krzakach ... oo!
    A krzykliwce fajne :) Taka stonowana kolorystyka z żółtymi wstawkami-ja chcę takie łabędzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam mogę, choć zapewne trzeba byłoby się do tego przyzwyczaić:)Jeżeli chcesz sfotografować krzykliwce, namów rodziców na zimową wyprawę na Mazury lub Warmię. Zajrzyj też na FB "Ornitolodzy Warmii i Mazur". Jest tam mnóstwo ciekawych informacji o zimujących u nas gatunkach ptaków.

      Usuń