O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland

sobota, 24 stycznia 2015

O dzikiej przyrodzie, która wcale taka dzika nie jest.

Fotki w tym poście należą do kategorii „trzymam na dysku, ale tak naprawdę nie wiem, co z nimi zrobić”. Dlaczego? Wystarczy popatrzeć na drugi plan lub na towarzyszące zwierzakom elementy. Fotografujący przyrodę unikają takich ujęć, gdyż pokazują one, że tak naprawdę większość zdjęć powstaje tuż poza granicami cywilizacji lub – częściej - w ich obrębie. I nie ma się co dziwić. Przecież znacznie lepiej wyglądają fotografie sprawiające wrażenie, jakby powstały w dziewiczych, nietkniętych ludzką stopą ostępach. Tylko że takowych, przynajmniej w Europie, już prawie nie ma. Nawet, zdawałoby się, dzikie i rozległe torfowiska w Dolinie Biebrzy, to w większości obszary seminaturalne, w mniejszym lub większym stopniu, przekształcone przez człowieka.
I co w takiej sytuacji mają zrobić tzw. dzikie zwierzęta? Tak naprawdę mają dwa wyjścia. Mogą z godnością wymrzeć lub zaakceptować nas i to, co wokół siebie wytworzyliśmy. I większość z nich wybiera to drugie rozwiązanie.
Bohaterami tego postu są synantropy i półsynantropy. Ci z Was, którzy wiedzą o co chodzi, mogą spokojnie darować sobie dalszą lekturę. Tych zaś, którym termin ten kojarzy się wyłącznie z niskobudżetowymi filmami SF, zapraszam dalej.
Gatunek synantropijny to taki, który przystosował się do życia w środowisku zmienionym przez człowieka. W zależności od stopnia tego przystosowania możemy je z grubsza podzielić na:
  •     gatunki, których rozwój przebiega tylko w środowisku człowieka i są to właśnie wspomniane synantropy,
  •       bytujące w środowiskach zmienionych przez człowieka, ale występujące również w środowiskach naturalnych, czyli rzeczone półsynantropy.

Najbardziej znane są oczywiście synantropy. U ptaków należą do nich bocian biały, jaskółki - dymówka i oknówka, jerzyk, wróbel, kawka, płomykówka i synogarlica turecka vel. sierpówka. Część z nich przylgnęła do nas relatywnie niedawno tak jak, pochodząca z Indii sierpówka, która pojawiła się w Europie w pierwszej połowie XIX w. (w Polsce pierwsze stwierdzenie miało miejsce w latach czterdziestych ub. w.). Są jednak gatunki, z którymi współżyjemy od bardzo dawna lub wręcz od praczasów. Do tych pierwszych zalicza się np. bocian biały, o którym jako ptaku gnieżdżącym się w pobliżu osad ludzkich, pisał w swojej pracy „O ziołach i o mocy ich”, wydanej w Krakowie w 1534 roku, rezydujący na dworze wojewody podolskiego Jana Tęczyńskiego, botanik i lekarz Stefan Falimirz. Do tych drugich zaś np. jaskółka dymówka, której szczątki sprzed 60000 (słownie: sześćdziesięciu tysięcy lat) odnaleziono w zamieszkałej niegdyś przez Neandertalczyków, Jaskini Raj w Górach Świętokrzyskich.
A półsynantropy? A te są właśnie na zdjęciach.





















12 komentarzy:

  1. Największym sentymentem darzę gęsi. pamiętam z dzieciństwa bajkę o Gąsiorze Marcinie. Strasznie się emocjonowałam, czy zdąży uciec przed św.Marcinem i uniknąć śmierci. I pierwszej wiosny na wsi, na oziminie koło domu siedziało ogromne stado gęsi i gęganie słychać było całą noc. Szkoda, że tylko raz. Czy na 5 to bocian czarny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w tym roku będzie ich więcej, a najlepsze że to już za 1,5 miesiąca!! Tak, to bociek czarny. Para tych ptaków pojawiała się regularnie nad Biebrzą przy widocznym na zdjęciu domku. Szkoda tylko, że gdy kupiłem sprzęt zaczęły być nadpłochliwe.

      Usuń
  2. Wojciechu, nie przesadzaj. Sam wielokrotnie publikowałeś rycyka na kołku, czyli też w sytuacji podejrzanej o współbytowanie z wytworem ludzkim. W takim razie srokosz na płocie i pliszka żółta startują w tej samej kategorii wagowej. A tak poza tym to dłubanka bardzo śliczna i pokazałeś stęsknionym oczom mym żórawie a gęsi domek nie może być w żaden sposób z cywilizacją skojarzony ( ani sam ani z gęsim towarzystwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mnie Beato nie zrozumiałaś. Chodziło mi właśnie o to, że większość zdjęć powstaje zaraz za wsią. I bardzo dobrze. A to, że ustawiamy się tak, żeby nie było tego widać, to już inna bajka :). PS. O dłubance na facebooku.

      Usuń
  3. Widzę kilka perełek zdjęciowych wśród załączonych kadrów :-). Dobrze, że wydobyłeś je z dyskowych czeluści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Husky. To już mój drugi post z "odrzutów". Teraz już wiem, że zanim coś się wykasuje, trzeba się temu przyjrzeć 10 razy. Szkoda tylko, że taki mądry jestem dopiero teraz.

      Usuń
  4. Bardzo mi się podobają te zdjęcia! Pokazują, że nawet w naszym najbliższym otoczeniu można obserwować dziką przyrodę i jej piękno. Najfajniejsze są gąski i pleszka też ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, jak napisałem w poście i w odpowiedzi na komentarz Beaty, czasem wystarczy odejść od wsi na dwa metry i już można fotografować. Potem trzeba tylko dorobić mrożącą krew w żyłach historię o tygodniach spędzonych na bagnach wśród wilków i post gotowy :)

      Usuń
  5. ostatnio poszedłem z synem do lasu na śnieżną wyprawę. Szedł przede mną. Obserwowałem pozostawiane przez niego ślady na śniegu. Wtedy jeszcze byłem pewny, że patrzę na syna tropy, potocznie zwane synantropami. Patrz Pan, okazało się, że nie. Szliśmy po nierównym terenie, jego buty zostawiały tylko fragmenty odcisku, więc to jednak były ... półsynantropy! W końcu to był teren zmodyfikowany przez człowieka (las nasadzeniowy), a jego stopy się do niego przystosowały ... prawie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trafił Ci się idealny obiekt doświadczalny. Tylko nie zmarnuj tego, bo druga taka okazja na przytulenie Nobla się nie powtórzy. Obiekt szanować, trzymać w wygodnej klatce, karmić regularnie, opróżniać kuwetę, wypuszczać w teren i obserwować. Jeżeli będzie trzeba, pomogę w opublikowaniu wyników. Z poważaniem.

      Usuń
  6. Co raz mniej tych dziewiczych terenów. Zdjęcia super wyglądają na tle domostw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Niestety to prawda. A tak przy okazji pytanie. Jaka jest teraz szansa na zdjęcia żubrów w Twojej okolicy?

      Usuń