O mnie

Moje zdjęcie
Olsztyn, warmińsko-mazurskie, Poland

wtorek, 3 maja 2016

Migawki z terenu XVII.




     Tym razem krótko, bo czasu mało, a i ten niby długi weekend trochę jakiś taki dziwny.


      Na zdjęciach mieszanina tego, co udało mi się spotkać w ostatnich dniach i  czego, z różnych przyczyn, nie zamieściłem w poprzednich postach. Szczególnie cieszą mnie dokfotki dudka. To moje drugie spotkanie z tym gatunkiem na Warmii i to na dodatek leśne. Do tej pory obserwowałem je wyłącznie na Podlasiu i to w kompletnie innych okolicznościach przyrody.


     Lubię też tego zająca, bo to dziwny zwierz. Nie tylko dlatego, że zbudowany jest z mieszaniny materii organicznej i ektoplazmy. Najciekawsze jest to, że szarak ma ...  dom. Oczywiście nie w sensie architektonicznym (przynajmniej jeszcze czegoś takiego nie odkryliśmy), ale raczej - geograficznym. Spotykamy go już od dwóch lat, zawsze na tym samym, krótkim odcinku leśnego duktu. Zwykle przebywa tam tuż przed zmierzchem i  bardzo niechętnie ustępuje nam drogi.

    I to by było na tyle. Mam nadzieję, że przywieziemy coś ciekawego znad Biebrzy (trochę nas nie będzie w internecie). Co prawda maj, to nie kwiecień, ale Dolina zawsze coś tam skrywa w zanadrzu.

PS. Blog to, trochę taki chaotyczny, zapis tego co udaje nam się podpatrzeć w przyrodzie. Dlatego, żeby choć trochę usystematyzować nasze zdjęcia, zdecydowaliśmy się na założenie strony internetowej, którą profesjonalnie przygotowała nam Husky http://whiteeyedhusky.blogspot.com/. Jest jeszcze (strona, a nie Husky:)) mocno niekompletna i wymaga dopracowania, ale coś już tam można zobaczyć. Zapraszam: http://www.fotohistorie.pl/.
















34 komentarze:

  1. Zdjęcia proszą, by je wydać w albumie. Chętnie widziałabym je na swojej półce.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie duuuży komplement:)Dziękuję! Może kiedyś mi się uda:)

      Usuń
  2. Tego zająca znam, jeżeli to ten przy ogrodzonej szkółce po prawej jak idziecie w stronę polany. Rzeczywiście niechętnie schodzi z drogi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te tereny, ale droga inna i zając inny:)

      Usuń
  3. Fotka ducha zająca mnie rozwaliła,świetna. Wojtek ty to zdjęcie opublikuj w "Faktach" zrobi furorę jak nic. Dudka ,dudkiewicza też chciałbym spotkać,narazie jegomość mnie skutecznie omija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to jest pomysł! Wystarczy do tego dodać tekst, że zajęczy duch załatwił burmistrza Morąga metodą "na wnuczka" i do kasy:) PS. Dudków dużo na Podlasiu, ale wyjątkowo bestie płochliwe.

      Usuń
  4. Dudek co ma czubek i to na gałęzi. Bardzo piekny. Zające chyba w ogóle tak mają, że bywają na drogach różnych i nie są skłonne do zmiany miejsca pobytu. A te biegi przed samochodem i gdy się zwolni - zając staje, czekając na to żeby auto znikło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo toż dudek, to jeden z naszych najpiękniejszych ptaków! Szkoda tylko, że w odróżnieniu od zająca - schodzi, a właściwie zlatuje z drogi. I to szybko:)

      Usuń
  5. Ależ impresjonistycznie oraz ekspresjonistycznie!
    Gdyby zestawić najpierw siedzącego zająca, a potem pędzącego zająca, a potem liska, a potem ducha zająca, to by wyszedł znakomity i jakże uniwersalny komiks przyrodniczy pt (np) "Zdarza się" ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podrzucenie pomysłu:) Być może coś z tym zrobię:) Pozdrawiam i zapraszam częściej:)

      Usuń
  6. Zając na 4 świetny, jak takie coś się robi, wizualizuje? :)) Dudka zazdroszczę, do mnie nie przyleciał, albo przegapiłam, ale słyszę go w lesie, już drugi rok, spróbuję wyśledzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Robi się fotki prawie po ciemku i liczy na cud:) PS. Teraz na dudki jest jeszcze za wcześnie. Trzeba poczekać na czas karmienia pisklaków i wtedy rozejrzeć się za dziuplą, stertą kamieni lub jakimś karczem. Trzymam kciuki:)

      Usuń
  7. Fiu, fiu , że tak powiem :) obejrzałam sobie stronę i naprawdę robi wrażenie.
    Piękne historie :) Też jestem zauroczona zającem duchem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to zasługa duetu gŁoś & Husky. Ja jestem leniwy, więc daję tylko zdjęcia, a i to opornie:)

      Usuń
  8. Fajna sprawa spotkać dudka w naturze :) Na stronę już zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna! Za jakiś czas rozejrzymy się za gniazdem:)

      Usuń
  9. Zając na 4 - genialny! Właściwie duch zająca, niczym jakiś zwierzęcy totem... To dzieło sztuki chętnie bym widziała u siebie na ścianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy:) Z przyjemnością wyślę plik w dobrej rozdzielczości:)

      Usuń
  10. pogratulować dudka - w moich okolicach jest bardzo liczny - wszyscy moi znajomi go widzieli za wyjątkiem... mnie! Złośliwiec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest na nie najlepszy czas. Słychać je wszędzie, przynajmniej na Podlasiu. Jak usłyszysz takie charakterystyczne hupkanie, to gnaj w tym kierunku i zdybiesz drania:)

      Usuń
    2. Jasne z Tarnowa to "hupkanie" na pewno usłyszę ;-)

      Usuń
    3. Z Tarnowa może nie, ale spod Tarnowa - powinieneś:)

      Usuń
    4. W zeszłym tygodniu zrobiłem 40 km pieszo po Powiślu i na Pogórzu a hupkania nie sływzałem, to kwestia fartu albo klątwy ;-)

      Usuń
    5. Stawiam na klątwę:) PS. 40 km? Szacunek!

      Usuń
  11. Zając skradł innym modelom posta!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia w locie są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jednocześnie najgorsze do wykonania. Wychodzi jedno na dziesięć:)

      Usuń
  13. Zdjecia cudowne,wszystko w biegu ,prawie zadne zwierzątko nie pozowało,super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Fakt, tym razem odmawiały współpracy:)

      Usuń
  14. Genialne zdjęcie ostatnie i zdjęcia z zającem oraz dudkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję Koleżanko. Ten dudek kompletnie nas zaskoczył, gdyż teoretycznie nie powinno go tam być:)

    OdpowiedzUsuń